Macbook i problemy z siecia WiFi
Po tygodniu walczenia z konfiguracja sieci wifi w macbooku, opadly mi rece, gdy okazalo sie, ze ciagle zrywanie polaczenia jest kwestia sily sygnalu access pointa. Jak zwykle przypadek sprawil, ze “naprawilo sie” samo – prawie – trzeba bylo polazic po mieszkaniu.
Wiec, rozwiazanie problemu zrywania polaczenia sieci wifi w macu.
1. Na poczatek ustawiamy najslabsza mozliwa sile transmisji (Transmit Power) access pointa w naszym routerze (sekcja Wireless).
2. Odpalamy konsole na macu. Programy->Narzedzia->Terminal i zarzucamy haselko
czlowiek@maszyna:~$ ping www.google.com PING www.l.google.com (209.85.135.103): 56 data bytes 64 bytes from 209.85.135.103: icmp_seq=0 ttl=50 time=90.361 ms 64 bytes from 209.85.135.103: icmp_seq=2 ttl=50 time=91.233 ms 64 bytes from 209.85.135.103: icmp_seq=3 ttl=50 time=82.742 ms ... Request timeout for icmp_seq 15 Request timeout for icmp_seq 16 Request timeout for icmp_seq 17 ... 64 bytes from 209.85.135.103: icmp_seq=17 ttl=50 time=850.113 ms 64 bytes from 209.85.135.103: icmp_seq=18 ttl=50 time=86.281 ms 64 bytes from 209.85.135.103: icmp_seq=19 ttl=50 time=77.392 ms 64 bytes from 209.85.135.103: icmp_seq=20 ttl=50 time=298.949 ms 64 bytes from 209.85.135.103: icmp_seq=21 ttl=50 time=374.277 ms
im mniej takich Request timeout’ow, tym lepiej
, lazimy, szukamy optymalnego sygnalu bez zaklocen, zmieniamy sile transmisji, bawimy sie antena i takie tam, a po 15 minutach uzyskamy satysfakcjonujaca nas wspolprace maca z nasza siecia WiFi.
Dziwna sprawa z tym mac’iem, poniewaz na htc g1 i lapku z linuxem dziala wysmienicie. Az chce sie powiedziec: a na linuxie dziala
